Proces czeka na Ciebie.
- wiadomości i materiały odkładają się do chwili, gdy znajdziesz czas
- każdy wynik powstaje od zera, nawet jeśli praca wygląda podobnie
- wiedza o wykonaniu siedzi w Twojej głowie
Oddaj mi powtarzalną pracę, która co tydzień zabiera Ci czas. W ciągu około 30 dni zbudujemy i przetestujemy agenta na danych Twojej firmy, a potem przekażemy go osobie, która ma z niego korzystać.
Ty zostajesz przy strategii i decyzjach. Agent przejmuje wykonanie, które można opisać, sprawdzić i bezpiecznie zatwierdzić.
Paweł Mertuszkafot. Justyna Kocur-Czarny
AI ma dawać firmie bufor czasuNajlepszy pierwszy proces to praca, która już dziś wraca co tydzień. W trudniejszym okresie możesz oddać agentowi więcej wykonania, zamiast nadrabiać wszystko wieczorami.
Wdrażamy tylko taki proces, który po przekazaniu zmniejsza ręczną pracę i nie tworzy nowej zależności od wykonawcy.
Proces musi mieć wyraźny początek i wynik. Nie szukamy pomysłu na biznes ani nie próbujemy automatyzować całej firmy jednym wdrożeniem.
Przeglądasz skrzynkę, szukasz informacji o ofercie i piszesz odpowiedź.
→Agent rozpoznaje temat, sprawdza źródła i przygotowuje odpowiedź do akceptacji.
Za każdym razem zaczynasz od pustej kartki i ręcznie przerabiasz materiał.
→Agent wyciąga wątki, układa szkice i zachowuje zasady języka Twojej marki.
Zbierasz liczby z kilku miejsc i ręcznie szukasz odchyleń.
→Agent porządkuje dane, zaznacza problem i przygotowuje wariant decyzji.
Czytasz formularz, porównujesz odpowiedzi i zastanawiasz się, co zrobić dalej.
→Agent stosuje ustalone kryteria i przygotowuje rekomendację dla człowieka.
Kraków 2025, fot. Justyna Kocur-Czarny
Od 2015 roku tworzę produkty, kampanie i sprzedaż online. Dziś prowadzę trzy marki i układam je tak, żeby nie wymagały mojej obecności przy każdym zadaniu.
Agenci pomagają mi w analizie, montażu, mailach, wiadomościach i pilnowaniu procesów. Ja zostawiam sobie kierunek, decyzje oraz pracę z klientami. Kiedy mam trudniejszy tydzień, mogę oddać im więcej wykonania bez zatrzymywania firmy.
U klienta zaczynam tak samo: wybieramy jedną pracę, sprawdzamy ją na danych firmy i dopiero po odbiorze decydujemy, czy warto wdrażać kolejny proces.
W firmach i projektach, za których marketing i sprzedaż odpowiadałem, sprzedaż kursów przekroczyła 2 mln zł. Klienci, z którymi pracowałem, osiągnęli ponad 500 tys. zł przychodu z kursów.
Przez 5 miesięcy to co zrobiliśmy, szczerze, nie zrobiłam tyle przez 5 lat.
Ponad 20 osób kupiło pierwszy masterclass Gabrieli, a ponad 600 zapisało się do newslettera.
Gabriela BajekNauczycielka CEO
Z jego pomocą udało się zdobyć ponad 20 000 nowych użytkowników newslettera, a do grona moich klientów dołączyło ponad 3000 osób.
Wspólnie planowaliśmy kampanie, reklamy, teksty sprzedażowe i automatyzacje.
Natalia MyśliwyHiszpański na konkretach
Te wyniki powstały podczas szerszej pracy nad ofertami, kampaniami i automatyzacjami. Tutaj proponuję węższy start, czyli jedno wdrożenie z jasnym zakresem i odbiorem.
W obu wariantach pracujemy nad jednym procesem. Dodatkowy proces, aplikacja albo szersza integracja wymagają osobnej wyceny przed rozpoczęciem pracy.
Rytm zależy od wybranej pracy, ale kolejność pozostaje stała. Dzięki temu technologia nie wyprzedza decyzji biznesowej.
Nazywamy początek, wynik, osobę odpowiedzialną i kryteria odbioru.
Agent wykonuje pracę na kilku przykładach bez samodzielnego działania na zewnątrz.
Poprawiamy reguły, przypadki brzegowe i sposób zatwierdzania wyniku.
Operator dostaje procedurę, dokumentację i zakres wsparcia po starcie.
Zanim zaczniemy, musimy znać początek pracy, oczekiwany wynik, osobę odbierającą i sposób sprawdzenia jakości.
Wiadomość, plik, formularz, nagranie, raport albo cykliczne zdarzenie.
Wersja robocza, analiza, gotowy plik, decyzja albo dane w ustalonym formacie.
Jedna wskazana osoba rozumie wynik i może go przyjąć albo odrzucić.
Przed startem zapisujemy przykłady dobrego wyniku, błędy krytyczne i plan awaryjny.
Większy zakres można dołożyć, ale dopiero po osobnej decyzji i wycenie. Dzięki temu obie strony wiedzą, jaki efekt odbieramy na końcu.
Dobre dopasowanie: masz dane do testów, potrafisz nazwać wynik, jedna osoba może odebrać wdrożenie, a budżet odpowiada wybranemu wariantowi.
Wdrożenie ma zdjąć powtarzalną pracę z firmy. Nadal potrzebuje danych, osoby odbierającej wynik i kilku decyzji po stronie klienta.
Nie. Musisz znać pracę, którą dziś wykonuje firma, i dostarczyć przykłady. Konfiguracją zajmuję się ja albo prowadzę Cię przez nią podczas sesji.
Na początku każdy wynik zatwierdza człowiek. Samodzielne działania na zewnątrz uruchamiamy dopiero wtedy, gdy mają sens i zostały osobno uzgodnione.
Po ankiecie powiem Ci, czego brakuje albo dlaczego wybrana praca jest za szeroka. Nie zaczynamy projektu, którego nie da się uczciwie odebrać.
Nie składam takiej obietnicy. Ustalamy wynik procesu, kryteria jakości i sposób odbioru. Wpływ na sprzedaż lub czas zależy także od danych, oferty i późniejszego używania systemu.
Odpowiedz na pięć pytań. Sprawdzę, czy proces ma dobre wejście, wynik, dane do testu i osobę, która go odbierze. Jeśli widzę dopasowanie, przejdziesz do krótkiej rozmowy.